UŚMIECHNIJ SIĘ :D

 

Rolnik pyta rolnika jąkałę: – Dużo masz królików?
-Trzy…trzy…trzy..sta…
-Nie żartuj! Aż trzysta?
-Nnie… Trzy sta…stare i dwwa młode!

_________________________________________________________________________

– Ty, Zenek, słyszałeś – rolnicy chcą wyższych cen Żywca! Popieprzyło ich?
– Wieprzowego żywca, kretynie. Wieprzowego!

__________________________________________________________________________

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

___________________________________________________________________________

Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi:
-Pamiętam kiedy byłem młody. Mama dała mi 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką – wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!”

___________________________________________________________________________

Pijany mąż wraca do domu.
– Ty pijaku! Nie mam już na ciebie słów!
– Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie…

___________________________________________________________________________

Pani pyta Jasia w szkole:
– Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
– Jedenaście!

_____________________________________________________________________________

Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
– Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
– To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono…
Jaś podnosi w górę rękę:
– Monotonia!

______________________________________________________________________________

– Jasiu, a gdzie jest wasz tatuś? – dopytuje się ciekawski sąsiad.
– Pojechał na trzy lata do Ameryki.
– A dlaczego was ze sobą nie zabrał?
– Bo my w tym napadzie nie braliśmy udziału.

_______________________________________________________________________________

Pewien rolnik miał ogromną kurzą fermę.  Żeby się kurom nie nudziło, dokupił koguta. Był to wyjątkowy okaz. Już pierwszego dnia wszystkie kury były jego.

-Przesadzasz – ostrzegał rolnik.

Następnego dnia kogut przefrunął przez płot do sąsiada, który miał fermę kaczek.  Nie przepuścił żadnej.

– Oj, bo to się źle skończy – powiedział do niego rolnik.

Trzeciego dnia gospodarz patrzy z okna swojego domu, a kogut leży na polu jak nieżywy.

– A nie mówiłem? Ostrzegałem! – zawołał.

Na to kogut otworzył jedno oko i syknął:

– Spadaj stąd, bo mi wrony płoszysz!

___________________________________________________________________

W środku nocy synek woła w kierunku sypialni rodziców:

– Mamo, daj mi chleba. Jestem głodny!

– Śpij! Rano ci dam. Kto to w nocy je?

– Jak to, nikt nie je?! Przecież słyszę, że coś tam z tatą ciamkacie…

____________________________________________________________________

Lekarz do pacjenta:

– Niestety serce… Musi pan od dziś zapomnieć o alkoholu, papierosach, że już nie wspomnę o kobietach…

– Panie doktorze, przecież nie można tak z dnia na dzień zapomnieć, że się jest mężczyzną!

– Niech pan nie  widzi tego od razu w czarnych barwach. Golić się pan może choćby i trzy razy dziennie.

____________________________________________________________________

Wraca starsza kobieta od lekarza i mówi do męża:

– Ale ta medycyna zrobiła w ostatnich latach postęp. Gdy byłam młoda zawsze do badania musiałam się rozebrać, a teraz wystarczy lekarzowi pokazać język.

_____________________________________________________________________

– Dlaczego nigdy nie chodzisz z mężem na pokazy mody?

– Źle nam to robi.

– ???

– Wiesz, po takim pokazie ja zaczynam marzyć o nowej sukni, a on o nowej żonie.

____________________________________________________________________

– Jaki jest szczyt pecha pijackiego?

– Przez nieuwagę wylać ostatnie pół litra na pampersa.

_____________________________________________________________________

Mąż wyjeżdża w  delegację. Żona całuje go na pożegnanie i mówi:

– Tylko pamiętaj, nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, które w domu masz za darmo…

______________________________________________________________________

Lekarz do nałogowego palacza:

– Naprawdę nie może się pan obejść bez papierosów? Aż taką przyjemność panu sprawiają?

– Tak, ile razy zapale, teściowa wychodzi z pokoju.

________________________________________________________________________

Lekarz wysiada z karetki i wchodzi do mieszkania, do którego przed kilkoma minutami wzywano pogotowie. W łóżku zastaje kobietę.

– Co pani dolega?

– Nic, tylko tak mało zarabiam, że już nie mam siły iść do pracy.

– Wie pani co? Ja też mało zarabiam… Niech się pani posunie.

__________________________________________________________________________

– Słyszałem, że twoja żona wyjechała na wczasy…

– Tak, to prawda. Już od dawna należał mi się wypoczynek.

___________________________________________________________________________

– Dlaczego piłka nożna będzie zawsze popularna wśród żonatych mężczyzn?

– Bo muszą się gdzieś wykrzyczeć.

____________________________________________________________________________

Matka  przyprowadza po raz pierwszy do kościoła swojego małego synka.

– Widzisz? Tu mieszka Pan Bóg.

– A mówiłaś mi, że Pan Bóg mieszka w niebie…

– No tak synku, ale tutaj prowadzi swój interes.

_____________________________________________________________________________

Żona strofuje męża:

– Czy ty naprawdę musiałeś znowu wypić cała butelkę wódki???

– Kochanie tym razem zostałem do tego zmuszony…

– Przez kogo?

– Przez przypadek. Zgubiłem zakrętkę od flaszki.

_______________________________________________________________________________

Hrabia do służącego:  – Janie, wytrzyj kurze!  – A gdzie ta kura, panie?

________________________________________________________________________________ 

Przed bramą Nieba staje ksiądz i kierowca autobusu.
Święty Piotr mówi:
– Ty kierowco idziesz do nieba, a Ty księże do czyśćca.
– Ale czemu tak? – pyta ksiądz.
– Bo widzisz, jak Ty prawiłeś kazania to większość spała, a gdy on prowadził autobus to wszyscy się modlili.

_________________________________________________________________________________

Na sejmowym parkingu zatrzymuje się samochód. Wysiada facet. Podchodzi do niego ochroniarz:
– Tu nie wolno parkować!
– Dlaczego?!
– Tu jest Sejm – sami ministrowie, politycy, posłowie.
– Nie szkodzi, włączyłem alarm.

__________________________________________________________________________________

Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
– Co jesz? – pyta niedźwiedź.
– Co niedźwiedź? – odpowiada jeż.
Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
– Co jesz jeżyku?
– Co niedźwiedź misiu?

____________________________________________________________________________________

W ogrodzie zoologicznym padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Codziennie huśtał się więc w przebraniu goryla, aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze się:
– Lew, lew, ratunkuu!!!
Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
– Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą!

______________________________________________________________________________________

– Jak się nazywa organ niepełnosprawny intelektualnie?
– Upośledziona.

_______________________________________________________________________________________

Katechetka do dzieci:
– Co robimy kiedy jest post?
– Komentujemy i dajemy lajka!

________________________________________________________________________________________

Dziadek opowiada wnuczkowi:
– A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet?
– Jak to dziadku? W  całym  tesco?!

_________________________________________________________________________________________

– Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?!
– To na sen.
– Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?!
– No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.

___________________________________________________________________________________________

 W wagoniku kolejki na Kasprowy turysta rozmawia z góralem:
– Baco, a co by było, gdyby ta lina się urwała?
– A to by było…. trzeci roz w tym tygodniu..

____________________________________________________________________________________________

Przychodzi biskup na wizytację do kościoła.
Przegląda księgi wieczyste.
Nagle patrzy, ochrzczono psa.
Zdziwił się i mówi do księdza:
– Księże Piotrze, psa? Tak nie wolno!
Na to ksiądz:
– Biskupie ja wiem, ale dali 10 tysięcy złotych, a dach przecieka i ogrzewanie szwankuje.
– Aaaa, no to trzeba pieska przygotować do bierzmowania.

________________________________________________________________________________________________

W wiejskim sklepie sprzedawczyni zdenerwowała się na stałych klientów:
– Dosyć! Nie ma już sprzedawania piwa „na zeszyt”!
– Kaśka , zmiłuj się, przecież inaczej tego wszystkiego nie spamiętasz!

________________________________________________________________________________________________

– Ten Pani piesek jakiś taki chudy. Jak się wabi?
– Anoreksio.

1 Comments

    Magda

    5 sierpnia 2015 at 13:44

    Brawo. Gratulacje dla autora

Dodaj komentarz